Kim jesteśmy

Jesteśmy oficjalnym partnerem generalnego dystrybutora Vibram FiveFingers® w Polsce i odpowiadamy za sprzedaż tych butów w całym województwie mazowieckim. Należymy do ogólnopolskiej grupy „5palców”, która pod wspólnym wizerunkiem dba o sprzedaż butów w Polsce. Naszym zadaniem jest pełnienie roli przewodnika dla wszystkich zainteresowanych Vibram FiveFingers®.

Paweł – Zacząłem myśleć o zakupie Vibram FiveFingers w 2010 roku, po wielu nieudanych podejściach do biegania. Wprawdzie od lat czułem, że bieganie jest dla mnie – niestety, zapału zwykle starczało na bardzo krótko. Wiele razy powtarzałem taki sam cykl: z zapałem rozpoczynałem bieganie, stopniowo zaczynało mi ono wydawać coraz bardziej nużące, do tego pojawiały się pobolewania w podeszwie prawej stopy i w końcu po 2-3 miesiącach rezygnowałem. Nie zdawałem sobie wtedy sprawy, że przyczyną były tradycyjne buty sportowe, które pozbawiały mnie radości z biegania.

Zaryzykowałem i kupiłem pierwsze buty Vibram FiveFingers w internecie w 2010 roku. Pierwsza para, mimo precyzyjnego zastosowania się do instrukcji doboru rozmiaru, wydawała mi się cokolwiek za mała. Mimo to od pierwszej przebieżki poczułem przyjemność, której wcześniej nie znałem. Po kilku podejściach do noszenia, zamówiłem kolejną, już większą. Wydawało się, że szczęście zostało osiągnięte.

Dwa lata później nastąpiła niespodzianka. Kiedy pojawił się pierwszy sklep 5Palców w Krakowie przy ulicy Siennej i  – co się z tym wiąże – możliwość osobistej przymiarki różnych modeli, a także porozmawiania z obsługą sklepu okazało się, że oba dotychczasowe rozmiary były za duże. Do trzech razy sztuka – skończyło się na nabyciu kolejnej pary, tym razem idealnie dopasowanej.

Dopiero w Vibram FiveFingers udało mi się odnaleźć niegasnący zapał do biegania. Teraz od 2 lat biegam i czerpię z tego autentyczną radość, porównywalną chyba do tej, jaką czuje się w dzieciństwie. Ból rozcięgna podeszwowego po 3 miesiącach biegania w VFF odszedł i nigdy już nie powrócił. Kupiłem też sobie inny model, do chodzenia na co dzień – KSO Trek.

Kuba – Odkąd pamiętam lubiłem chodzić boso. Jedynym, co psuło mi trochę tą przyjemność, była myśl, że mogę uszkodzić sobie gdzieś  skórę stopy. Boso chodziłem więc tylko na swojej działce i na plaży. Widziałem fivefingersy w internecie, ale najpierw pomyślałem, że to rodzaj marketingowego żartu. Kiedy poczytałem więcej i już się do nich przekonałem, doszła kolejna obawa – nie lubię kupować przez internet, a już na pewno źle dobiorę sobie parę….

Wszystkie wątpliwości rozwiały się w momencie, kiedy wreszcie mogłem je przymierzyć i wypróbować. Pomogłem palcom trafić w odpowiednie kieszonki i … zdarzyło się to, co nazywa się miłością od pierwszego wejrzenia!!! Teraz noszę fivefingersy na co dzień, prowadzę w nich samochód, biegam, spaceruję. Czuję się tak jak lubię, jakbym był boso, ale skóra mojej stopy jest dobrze chroniona.

Z naszych osobnych – wspólnych doświadczeń zrodził się pomysł otwarcia sklepu stacjonarnego umożliwiającego dopasowanie fivefingersów do indywidualnej budowy stopy i przeznaczenia w ich użytkowaniu

Stworzyliśmy firmę  Bosa Stopa i nawiązaliśmy ścisłą współpracę  z generalnym dystrybutorem Vibram Fivefingers w Polsce, firmą RSA Sport. Razem po szyldem projektu “5palców” chcemy przekazywać swoje doświadczenia i miłość do VFF innym, pomóc w doborze rozmiaru, korzystając z wiedzy, własnej praktyki i doświadczeń innych użytkowników. Oferujemy oryginalny produkt i  pełen asortyment dostępny w Polsce.

Nie wszystkie modele udało nam się przetestować osobiście, ale z opinii innych użytkowników z całego świata wierzymy, że każdy znajdzie coś dla siebie.